babelblogs

hosted by cafebabel.com

przezbalkany pl

 

To content | To menu | To search

18

04

2008

Wydarzyło się na Bałkanach. Przegląd tygodnia od 7.04 do 14.04

Chorwacja

to_byl_dobry_dzien.jpg

Przebywająca w Zagrzebiu Sekretarz Generalny Amnesty International Irene Khan, zwróciła uwagę władz Chorwacji na nieprawidłowości zachodzące przy śledztwach dotyczących zbrodni wojennych, zwłaszcza tych popełnionych przez chorwackich żołnierzy i policjantów.

Podczas trzy dniowego pobytu w Chorwacji, Khan odbyła szereg spotkań z urzędnikami, przedstawicielami organizacji pozarządowych oraz członkami stowarzyszeń ofiar wojny domowej na Bałkanach. Obecnie AI prowadzi długoterminową misję, której działania obejmuje nadzór procesów, zwiększanie świadomości społecznej o potrzebie osądzenia podejrzanych o dopuszczenie się zbrodni w Chorwacji i pozostałych państwach dotkniętych konfliktem zbrojnym w latach 90. Według Pani Sekretarz problemem jest brak postępowań karnych wobec niektórych oskarżonych lub ich upolitycznienie, niewystarczająca ochrona świadków oraz naciski na prokuratorów, sędziów oraz śledczych. Khan spotkała również się z przedstawicielami Komisji Europejskiej oraz Trybunału w Hadze, z którymi rozmawiała o pomocy dla Chorwacji w odkrywaniu prawdy o zbrodniach dokonanych podczas wojny domowej. Przypomniała także, że jednym z warunków przystąpienia tego kraju do Unii Europejskiej jest osądzenie zbrodniarzy wojennych.

Serbia__

DSCN1553.JPG

Serbski koncern energetyczny EPS oraz rosyjska kompania Iner Rao mają zamiar podpisać porozumienie o współpracy. Według Ministra Energetyki Aleksandra Popovicia, protokół ten będzie kolejnym krokiem na drodze integracji EPS z globalną siecią producentów prądu.

Poprzez porozumienie dwie kompanie chcą wyrazić gotowość współpracy oraz chęć budowy wspólnych obiektów. W ten sposób część serbskiej produkcji związanej z sektorem energetycznym zdobędzie nowe zlecenia, a Serbia znajdzie się we wspólnocie niezależnych energetycznie państw. Wpłynie to na bezpieczeństwo oraz na obniżenie kosztów zaopatrywania energią elektrycznego rynku serbskiego, zwłaszcza w miesiącach zimowych. Minister podkreślił, ze w dokumencie nie wspomina się o prywatyzacji EPS i w najbliższym czasie z pewnością do tego nie dojdzie.

„Przez ostatnie 20 lat w Serbii nie został wybudowany żaden obiekt produkcyjny, a wydatki rosną. Niezwykle korzystna wydaje się być oferta rosyjskiej kompanii, która zobowiązała się do pomocy w budowie nowych obiektów. Po miesiącu od podpisania porozumienia, EPS powinna dostarczyć rosyjskiemu partnerowi listę projektów, które chciałaby wspólnie z nią zrealizować” powiedział Popović.

Rosjanie przede wszystkim zainteresowani są budową hydroelektrowni. Potencjalnymi projektami jest także rozbudowa termoelektrowni Kolubara B i Nikola Tesla B. Według doniesień prasowych Serbia negocjuje podpisanie podobnych protokołów z kompaniami energetycznymi z Norwegii oraz Węgier.

07

04

2008

WYDARZYŁO SIĘ NA BAŁKANACH. PRZEGLĄD TYGODNIA 31.03-06.04

CHORWACJA: to_byl_dobry_dzien.jpg

Chorwacja w NATO

Chorwacja może być zadowolona z zakończonego w piątek szczytu NATO w Bukareszcie, albowiem wraz z Albanią stała się jego oficjalnym członkiem. Od początku trwania szczytu dyplomaci Paktu Północnoatlantyckiego unikali odpowiedzi na pytania chorwackich dziennikarzy o przyjęcie Chorwacji do grona członków organizacji. Niemniej jednak pewne było, iż przedstawiciele władz Chorwacji takie zaproszenie dostaną. Oficjalną decyzję o przyjęciu Chorwacji i Albanii do NATO ogłosił Sekretarz Generalny NATO Jaap de Hoop Scheefer. Prezydent Chorwacji Stjepan Mešić oraz premier Ivo Sanader w uroczystej oprawie zasiedli do stołu Rady NATO dołączając do 26 przywódców państw członkowskich. Szczególnie serdecznie przywitali się z prezydentem Stanów Zjednoczonych Georgem Bushem oraz premierem Wielkiej Brytanii Gordonem Brownem. „Jest to dla mnie wielki zaszczyt, iż mogę was powitać. Wasze przystąpienie do NATO jest doniosłym wydarzeniem również dlatego że przychodzicie do nas z regionu, który jeszcze przed kilkoma lat dotknięty był konfliktem zbrojnym. Członkostwo w NATO oznacza także wielką odpowiedzialność. Każde państwo wnosi nowe wartości i powinno przyczynić się do zwiększenia bezpieczeństwa. Patrząc na wasze dotychczasowe działania, wiemy że możemy na was liczyć” powiedział Sekretarz Generalny NATO Jaap de Hoop Sheefer. Podczas uroczystości premier Albanii Salija Berishu nie mógł powstrzymać łez. „Dziękuję wam. Dziękuję. To jest cud.” powiedział.

BOŚNIA I HERCEGOWINA:__

IMGA0133.JPG

Międzynarodowy Dzień Wiedzy o Zagrożeniu Minami i Pomocy przy Rozminowywaniu w Bośni i Hercegowinie Symbolicznym spacerem ambasadorów, przedstawicieli państw, organizacji międzynarodowych, stowarzyszeń miłośników gór oraz studentów z Bośni i Hercegowiny, po jaskiniach Bijambare niedaleko Sarajewa, został uczczony Międzynarodowy Dzień Wiedzy o Zagrożeniu Minami i Pomocy przy Rozminowywaniu. Przedstawicielka ONZ Christine McNab, wskazała, do niedawna jeszcze zaminowany teren jaskiń Bijambare, jako przykład udanego wykorzystania potencjału turystycznego rozminowanego terenu. Bośnia i Hercegowina jest najbardziej zaminowanym państwem w Europie. Pod minami znajduje się 1700 kilometrów kwadratowych powierzchni, czyli około 3,2 % terytorium kraju. Według zeszłorocznych badań, zostało zidentyfikowanych 1 631 niebezpiecznych punktów, co bezpośrednio wpływa na bezpieczeństwo 900 000 osób. Bośnia i Hercegowina jest przez to jednym z niebezpieczniejszych miejsc na świecie, co ma negatywne skutki na gospodarczy rozwój kraju. W tym roku w BiH w wyniku wybuchu min zginęło osiem osób, w tym trzech saperów. „Wszystkie pola minowe są oznaczone i znajdują się pod kontrolą. Istotnym problemem są pojedyncze miny. W wyniku takiej pojedynczej miny, niedawno w Ustiprače zginęło dwóch policjantów i jeden cywil” powiedział Dušan Gavran, dyrektor BH MAC (BH Mine Action Center). Ocenia się, że potrzebne jest około 80 milionów marek bośniackich, aby całkowicie oczyścić kraj z min do 2019 roku.

__ SERBIA:__

DSCN1553.JPG

Kiedy UNMIK zakończy misję w Kosowie?

Kosowskie media poinformowały, że UNMIK zamierza zakończyć swoją misję w Kosowie po 15 czerwca, kiedy to ma wejść w życie konstytucja nowo powstałego państwa. Dowódcy Misji Tymczasowej Administracji Organizacji Narodów Zjednoczonych w Kosowie nie podają żadnych dokładnych informacji dotyczących zakończenia misji na tym terenie. Decyzja uzależniona jest od sytuacji w regionie po 15 czerwca oraz postanowień Unii Europejskiej. Coraz częściej słyszy się głosy, że w związku z ogłoszeniem 17 lutego przez Kosowo niepodległości oraz uznania jej przez 37 państw, władzę w kraju powinni przejąć Kosowarzy, zwłaszcza po wejściu w życie konstytucji. Wszystko wskazuje na to, że po 15 czerwca zmieni się charakter obecności misji ONZ w Kosowie. Według anonimowych źródeł, ONZ podobnie jak w innych państwach będzie reprezentowana przez Kancelarię z siedzibą w Prisztinie. Prawdopodobnie po wprowadzeniu konstytucji UNMIK zacznie opuszczać Kosowo, robiąc tym samym miejsce misji Unii Europejskiej. Serbowie z Kosowa oraz Serbia odrzucają współpracę z misją UE, ponieważ jej obecność na tym terenie będzie odbywać się bez zgody ONZ.

28

03

2008

Sarajevo

IMGA0160.JPG

Inne spojrzenie na historię /zaproszenie do dyskusji/

Historia ludobójstwa na Bałkanach. (część 2.)

w oparciu o artykuł opublikowany na stronie www.genocid.org

Szósta zbrodnia ludobójstwa na ludności muzułmańskiej była skutkiem okupacji Bośni i Hercegowiny przez Austro-Węgry. Było to ostatnie państwo sprawujące władzę nad Bośnią i przez 115 lat swoich rządów na tych terenach, gwarantowało wszystkim mieszkańcom poszanowanie praw do wolności wyznania, posiadania majątku itp. Niemniej jednak muzułmanie od początku, wszystkimi dostępnymi sobie środkami, przeciwstawiali się okupacji Austro-Węgier i osiedlali się na terenach podległych Turcji- Sandžaku, Kosowie, Macedonii, Turcji. W ten sposób radykalnie zmniejszyła się liczba muzułmanów w Bośni i Hercegowinie. Według spisu z 1879 roku, muzułmanie stanowili prawie 39% populacji Bośni i Hercegowiny, a w 1910 roku już 32 %.

Siódma zbrodnia ludobójstwa na ludności muzułmańskiej odbyła się w Sandžaku i Czarnogórze. Miały miejsce również próby przymusowego nawrócenia na religię chrześcijańską muzułmanów w Plavju i Gusinju. Wydarzenia te były bezpośrednim skutkiem Pierwszej i Drugiej Wojny Bałkańskiej oraz pierwszą zbrodnią dokonaną na muzułmanach z Sandžaku- nie istniały władze, które by ich chroniły przed zbrodnią.

Ósma zbrodnia ludobójstwa na muzułmanach miała miejsce od momentu utworzenia Królestwa Serbów, Chorwatów i Słoweńców w 1918 roku, aż do upadku Królestwa Jugosławii w 1941. W pierwszej Jugosławii życie muzułmanów nie przedstawiało żadnej wartości, czego przykładem może być nieuzasadnione wymordowanie około 600 muzułmanów we wsi Šahovići w powiecie Bjelopoljskim w Sandžaku 7 listopada 1924 roku. W latach 20 za przyzwoleniem władz królewskich, zostało dokonanych ponad 3 tysiące pozasądowych zabójstw muzułmanów, których sprawców nie ukarano. Morderstwa oraz zastraszania ludności muzułmańskiej wpłynęły na zmiany na etnicznej mapie wschodniej Hercegowiny, z korzyścią dla Serbów i Czarnogórców.

Dziewiąta zbrodnia ludobójstwa na muzułmanach trwała od 1941 do 1945 roku. Według dotychczasowych badań Kocovića, Zerjavića, Dedijera i Miletića (badacze ci nie są muzułmanami), w wyniku Drugiej Wojny Światowej życie straciło 103.000 muzułmanów, czyli 8,1% ówczesnej populacji muzułmańskiej. Najwięcej muzułmanów ucierpiało od czetnickiego, sąsiedzkiego noża, który dopadł ich na progu własnego domu. Podczas tych dziewięciu ludobójstw, muzułmanie nie przeciwstawiali się zbrojnie swoim oprawcom. Przeciwnie, od 1683 do 1992 roku, tak więc pełnych 309 lat, oczekiwali od swoich morderców przeprosin i zapewnień o niestosowaniu wobec nich przemocy w przyszłości. Jednak nigdy podobne słowa nie padły, a muzułmanie przez wieki żyli złudzeniami.

I wreszcie dziesiąta, największa i najokrutniejsza, zbrodnia ludobójstwa na ludności muzułmańskiej w Bośni i Hercegowinie trwa od kwietnia 1992 roku. Od pozostałych zbrodni różni się stopniem okrucieństwa, zasięgiem, a także tym, że rozgrywa się na oczach całego świata, za przyzwoleniem ONZ, OESS oraz Wspólnoty Europejskiej. Jest to pierwsze ludobójstwo, w którym jednocześnie oprawcami są Serbia, Czarnogóra i Chorwacja. Ponadto, wobec wszystkich cierpień, morderstw, wypędzeń, muzułmanie po raz pierwszy zorganizowali się i wszystkimi środkami, przeciwstawiają się czetnikom i ustaszom, posługując się jedynymi argumentami, które oni rozumieją i uwzględniają.

25

03

2008

Inne spojrzenie na historię

Historia ludobójstwa na Bałkanach. (część 1.)

w oparciu o artykuł opublikowany na stronie www.genocid.org

Pierwsze zbrodnie ludobójstwa na ludności muzułmańskiej miały miejsce 584 lata po pierwszej wyprawie krzyżowej i trwały od 1683 do 1699 roku. Ta pierwsza tragedia muzułmanów rozegrała się w następstwie bitwy pod Wiedniem i prowadzonej wojny przez Austrię i Turcję. Turcy wówczas utracili władzę oraz majątki na Węgrzech, w Slawonii, Lice, Krbavie, Dalmacji oraz Boce Kotorskiej. Wszyscy Muzułmanie, którzy nie zdążyli zbiec z tych terenów do Bośni lub na południe od rzeki Sawy i Dunaju, podobnie jak przed dwustoma laty w Hiszpanii, zostali podbici i poddani asymilacji oraz przymusowej katolicyzacji. Spritus movens oraz głównym rozgrywającym był Kościół Katolicki, kierujący się dogmatem extra ecclesiam nulla sallus (poza Kościołem nie ma zbawienia) i extra ecclesiam nullus propheta (nie ma proroków poza Kościołem). Służyły one jako kościelno-religijne usprawiedliwienie wypraw krzyżowych, Inkwizycji oraz aktów ludobójczych dokonywanych na wszystkich ludach niechrześcijańskich. Wszystkie obiekty kultury materialnej i sakralnej należące do cywilizacji islamskiej zostały zniszczone. Muzułmanów oraz ich kulturę nie uchronił fakt, że podczas stu sześćdziesięciu lat ich rządów na tych terenach, chrześcijanie mieli zagwarantowane prawa do wolności wyznania. Po objęciu władzy natomiast bezwarunkowo przyjęli dawną pogańsko-frankońską zasadę cuius regio eius religio (czyja władza, tego religia). Wiele dokładnych informacji na temat pierwszego ludobójstwa na muzułmanach, zwłaszcza dotyczących przymusowej katolicyzacji, znajdują się w archiwach zakonów franciszkańskich w Dalmacji, Slawonii i Lice. O dawnej obecności muzułmanów na tych terenach świadczą nazwy miejscowości i nazwiska.

Drugie ludobójstwo na muzułmanach miało miejsce na przełomie XVII i XVIII wieku, dokładnie w 1711 roku, w przeddzień Wigilii Bożego Narodzenia. Tamtej nocy odbyło się tzw. „tropienie poturczeńców” (istraga poturica), w wyniku którego około 1000 muzułmanów z obszaru „starej Czarnogóry” z siedzibą w Cetinju, zostało zniewolonych lub zbiegło do Nikšicia i wsi Tudemile w Barze. Pomysłodawcą oraz głównym strategiem owych aktów ludobójczych była Cerkiew Prawosławna. Niezwykle ważne jest to, że te krwawe wydarzenia wsławił, sprawujący najwyższą władzę państwową i kościelną, władyka i poeta Petar II Petrović Njegoš w utworze „Górski wieniec” (Gorski vijenac). Dostarczył w ten sposób ideologiczną podwalinę pod wszystkie późniejsze zbrodnie dokonywane na muzułmanach w Serbii, Sandžaku, Czarnogórze oraz Bośni i Hercegowinie. Za temat swojego najwznioślejszego dzieła wziął ludobójstwo, które rozumie się jako celowe i zaplanowane, całkowite lub częściowe wyniszczanie narodów, grup etnicznych, religijnych lub rasowych. Wszystkie motywy zbrodni, jak żądza krwi, chęć rabunku, uprzedzenia, religijna nienawiść wobec muzułmanów, są obecne i wychwalane w „Górskim wieńcu”.

Trzecia zbrodnia ludobójstwa na muzułmanach, którą serbski historyk i dyplomata Stojan Novaković, określił mianem „generalnego trzebienia Turków-muzułmanów z narodu”, miała miejsce w Serbii między 1804 a 1820 rokiem w następstwie Pierwszego i Drugiego Powstania Serbskiego. Od początku XIX wieku Serbia i Czarnogóra, eksterminacją, prześladowaniami i zabójstwami muzułmanów, dążyła do utworzenia narodowych państw, chcąc powiększać ich terytoria. Ludobójstwo i dewastacja islamskiej kultury były stałym elementem polityki Serbii i Czarnogóry w XIX i XX wieku. Do Cerkwi Prawosławnej, w jej zbrodniczych działaniach przyłączyli się historycy, politycy, a także literaci.

Czwarta zbrodnia ludobójstwa na ludności muzułmańskiej miała miejsce w latach 1830- 1867, kiedy Serbia uzyskała status księstwa wasalnego w ramach Imperium Osmańskiego. W latach 1862-1867 Serbowie wypędzili muzułmanów z Užica, Šapca, Sokola i Belgradu. Wszystkich wypędzonych muzułmanów Porta osiedliła w Bośni- Górnej i Dolnej Azijiji, czyli Bośniackim Šamacu i Orašju.

Piąta zbrodnia ludobójstwa na ludności muzułmańskiej, głównie na Albańczykach i Turkach, miała miejsce w latach 1876-1878, na terenie Serbii i Czarnogóry. Po powstaniu w Hercegowinie, wznieconego i kierowanego przez Serbię i Czarnogórę, doszło do Kongresu Berlińskiego (1878), na którym powzięto decyzję o przyznaniu pełnej niepodległości tym państwom. Serbia powiększyła swoje terytorium o okręgi niški, pirotski, toplički i vranjski, a Czarnogóra o Hercegowinę. Chociaż Serbowie zobowiązali się szanować prawo muzułmanów do wolności wyznania, muzułmanie zostali niemal natychmiast i całkowicie wyniszczeni. Swoimi działaniami Serbowie doprowadzili do opustoszenia dzisiejszej południowej Serbii i kryzysu w rolnictwie, które przyniosło państwu wiele strat. Nienawiść wobec muzułmanów okazała się silniejsza od materialnych korzyści i interesów. W latach 1862-1878, czyli przez szesnaście lat przestało istnieć wiele obiektów sakralnej i materialnej kultury muzułmanów w Belgradzie, Šapcu, Užicu, Sokolu, Nišu, Pirotu i Vrnaju, podobnie jak miało to miejsce dwa wieki temu na Węgrzech, w Lice, Dalmacji czy Boce Kotorskiej. Zatem dwa akty ludobójstwa, dokonane przez szesnaście lat, choć przez dwóch innych krzywdzicieli i w innych czasach, miały te same skutki.

Sarajevo

Sarajevo, wrzesień 2005

14

12

2007

Bośnia i Hercegowina bliżej Europy.

Piątego grudnia Bośnia i Hercegowina, jako ostatnie państwo na Bałkanach, parafowała Porozumienie o Stabilizacji i Stowarzyszeniu z Unią Europejską. Wydarzenie to jest długo oczekiwanym i niewątpliwie najbardziej zdecydowanym krokiem naprzód w procesie integracji z UE. Podpisy pod dokumentem złożyli Komisarz ds. rozszerzenia Olli Rehn oraz Nikola Špirić, prezes Rady Ministrów BiH, który podawszy się do dymisji na początku listopada, sprawuje funkcję do powołania swojego następcy. Obecni byli również członkowie Prezydium BiH, Zeljko Komšić, Haris Silajdzić i Nebojše Radmanović, oraz Wysoki Przedstawiciel Miroslav Lajčak. „Jesteśmy bardzo szczęśliwi, ponieważ Bośnia i Hercegowina bardzo długo czekała na tę chwilę. Od jutra przystępujemy do procesu społecznej transformacji BiH, a parafowanie i wcielanie w życie postanowień Porozumienia znacznie nam w tym pomoże. Parafowanie Porozumienia rozpoczyna etap realizacji konkretnych zadań, zarówno tych łatwych, jak i trudnych, przed którymi stanęły wszystkie państwa członkowskie UE” powiedział Nikola Špirić. Prezes Rady Ministrów podkreślił, że rządzący zdają sobie sprawę z obowiązków, które na nich nakłada Wspólnota Europejska. Do priorytetów należy reforma policji i administracji publicznej, reformy gospodarcze oraz polepszenie współpracy z Trybunałem w Hadze. Zapewnił również, że politykom zależy na jak najszybszym podpisaniu Porozumienia o Stabilizacji i Stowarzyszeniu z Unią Europejską. Komisarz ds. rozszerzenia zaznaczył, że podpisanie Porozumienia wpłynie na polepszenie warunków życia mieszkańców BiH. Europa bardziej otworzy się na współpracę gospodarczą i handlową z tym państwem, a także zostanie oficjalnie wytoczona wojna przeciw zorganizowanej przestępczości. „Bardzo ważne jest to żeby doszło do sprawnego wprowadzania w życie ustaleń zawartych w Porozumieniu. Przyniesie to stabilizację, która zachęci zagranicznych inwestorów. Pomyślnie przeprowadzone reformy doprowadzą do polepszenia gospodarki kraju, w wyniku czego zmniejszy się bezrobocie. Właśnie dlatego dziś powinniśmy świętować.” Powiedział Rehn. Miroslav Lajczak również stwierdził, że: „Parafowania Porozumienia pokazało, że BiH jest zdolna do uczynienia kroku naprzód wbrew trudnościom, z którymi się borykała w ostatnim czasie. Mam nadzieję, że rządzący szybko przystąpią do wprowadzania reformy policji. Będzie to dowód na to, że BiH jest gotowa do podpisania Porozumienia.”

  	Rozmowy o Porozumienie o Stabilizacji i Stowarzyszeniu z Unią Europejską BiH rozpoczęła w listopadzie 2005, a zakończyła w grudniu zeszłego roku. Głównym powodem odłożenia na rok parafowania Porozumienia był brak politycznej woli w przeprowadzeniu reform, zwłaszcza reformy policji.

07

12

2007

Welcome to Sarajevo

W niedziele wróciłam z Sarajewa. Spędziłam tam ponad miesiąc. Jest dużo do opowiadania... Obiecuję, że opiszę wszystko co zobaczyłam i usłyszałam... Już wkrótce!

10

09

2007

Co słychać u naszych słowiańskich braci, czyli serbski turbofk. część 1.

Continue reading...

27

08

2007

05.08.2007 Dwunasta rocznica akcji "Oluja"

This post is also available in: English

Dwanaście lat po burzy

To był szczególny dzień i szczególna noc dla Chorwatów. Mogli się o tym, przekonać nawet turyści wypoczywający na maleńkiej wyspie Prvić, niedaleko Šibenika, bowiem ciszę nocną zakłócały patriotyczne pieśni wykrzykiwane przez Chorwatów w tamtejszym pubie. Nie były to chuligańskie wybryki, ale radość z powodu święta narodowego- Dnia Zwycięstwa i Wdzięczności Narodowej, i tym samym dwunastej rocznicy akcji wojskowej „Oluja” (Burza) przeprowadzonej przez chorwackie wojsko w samozwańczej Republice Serbskiej Krajina.

Od 1990 roku Chorwaci coraz głośniej wyrażali swoją chorwackość i chęć uzyskania większej niezależności. Rozpoczął się stopniowy proces demontażu Jugosławii. Wprowadzano zmiany w konstytucji Socjalistycznej Republiki Chorwacji (20 czerwca 1990 roku zmieniono jej nazwę na Republikę Chorwacji), powołano Macierz Chorwacką, odbyły się wybory, w których największą liczbę głosów uzyskała nacjonalistyczna partia- Chorwacka Wspólnota Demokratyczna z Franjem Tudjmanen na czele (przyszłym prezydentem Chorwacji). Także chorwaccy Serbowie podjęli aktywne działania. W Kninie Serbskie Stronnictwo Demokratyczne ogłosiło „wiosnę narodu serbskiego”, odrzucono uzupełnienia do chorwackiej Konstytucji i przeprowadzono referendum w sprawie serbskiej autonomii w ramach Republiki Chorwacji. W 1991 roku powstała samozwańcza Republika Serbska Krajina (Republika Srpska Krajina), która obejmowała tereny północnej Dalmacji, Liki, Kordunu, Baniji, Zachodniej Slavonii, Wschodniej Slavonii, Baranji, Zachodniego Srijemu. Krainę zamieszkiwało około 435 tysięcy ludzi, w grudniu 1991 roku uchwalono pierwszą konstytucję, a do upadku w 1995 roku władzę sprawowało trzech prezydentów. Oczywiście Chorwaci utworzenie RSK potraktowali jako okupacje terenów chorwackich i zbrojne powstanie Serbów.

Czwartego sierpnia 1995 roku o godzinie piątej rano rozpoczęła się akcja Oluja (Burza) przeprowadzona przez chorwackie wojsko i policję, która miała na celu wyzwolenie części terenów Republiki Serbskiej Krajiny. Już następnego dnia na twierdzy kninskiej (dawna siedziba królów chorwackich) zawisła chorwacka flaga, a sama akcja trwała zaledwie 72 godziny. Około 150 tysięcy żołnierzy wyzwoliło ponad 18 procent całego chorwackiego terytorium państwowego, a sama akcja obejmująca obszar od Chorwackiej Kostajnicy i Petriniji na północy i do Gračaca i Knina na południu była najbardziej skomplikowaną i największą akcją wojska chorwackiego podczas wojny domowej. Nazywana przez Chorwatów „Matką wszystkich bitew”, pochłonęła kilkaset ofiar - głównie po stronie serbskiej. Niewątpliwie wpływ na klęskę Serbów miało słabe uzbrojenie (m.in. nie dysponowali samolotami i helikopterami), zaskoczenie zmasowanym i zdecydowanym atakiem oraz brak organizacji i spory personalne wśród rządzących. Armii chorwackiej natomiast pomagali Amerykanie, chociaż nie brali bezpośredniego udziału a walkach. Ponadto walczący żołnierze chorwaccy wspominają o wszechpanującym podnieceniu i patriotycznym nastroju, które ponoć miało odegrać ogromną rolę w walkach. Akcja Oluja obecna jest w chorwackich podręcznikach do historii jako przykład nowoczesnej walki wojennej i przede wszystkim jako symbol siły i bohaterstwa chorwackiego narodu. Tym bardziej że po kilkuletnim oblężeniu Sarajewa, upadku stref bezpieczeństwa ONZ w Srebrenicy i Žepie i skupieniu w serbskich rękach 70% terytorium BiH i 1/3 Chorwacji, akcja ta miała sprawić by Serbowie nie czuli się już bezkarnymi panami Bałkanów i zrezygnowali z planów utworzenia Wielkiej Serbii. Chorwaccy historycy często wskazują, że Oluja, oraz późniejsze ataki na serbskie pozycje w Bośni i Hercegowinie przygotowały grunt pod porozumienie pokojowe, które ostatecznie zostało podpisane w Dayton 21 listopada 1995 roku.

Nic więc dziwnego, że Chorwaci tak wielką uwagę przywiązują do tego wydarzenia i każdą rocznicę akcji zwykli obchodzić niezwykle hucznie. W tym roku uroczystości miały miejsce w Zagrzebiu oraz w Kninie i okolicach. Na stołecznym cmentarzu Mirogoj prezydent Zagrzebia oraz przedstawiciele władz państwowych złożyli kwiaty i zapalili znicze m.in. na grobie pierwszego chorwackiego prezydenta Franje Tudjmana oraz wspólnym grobie niezidentyfikowanych ofiar Wojny Domowej. Jednak główne obchody miały miejsce w Kninie, dokąd przybył prezydent Chorwacji Stipe Mešić, premier Ivo Sanader, ministrowie i liczni przedstawiciele wojska, policji, stowarzyszeń kompatanckich oraz około 1300 chorwackich byłych żołnierzy biorących udział w akcji, ubranych w koszulki z napisem „Oluja 1995.-2007.”. Politycy złożyli wieńce i zapalili świeczki w intencji poległych żołnierzy, przez centrum Knina przeszedł pochód kombatantów, odbyła się msza święta za ojczyznę, a wieczorem odbył się w Čavoglavie koncert Thompsona, znanego z patriotycznych, a dokładniej mówiąc nacjonalistycznych utworów. Na kninskiej twierdzy czołowi chorwaccy politycy wygłosili szereg przemówień, w których podkreślali doniosłość akcji Oluja oraz bohaterstwo żołnierzy biorących w niej udział.

Dla Chorwatów Oluja jest powodem do dumy narodowej i oznaką siły, natomiast zupełnie odmiennego zdania są Serbowie. W swoim przemówieniu prezydent Stipe Mešić po raz kolejny odrzucał zarzuty upamiętniania wydarzenia, które jest zbrodnią wojenną mającą na celu czystkę etniczną ludności serbskiej. Boris Tadić (prezydent Serbii) i Vojislav Koštunica (premier) domagają się wyciągnięcia odpowiedzialności za śmierć około 2.500 Serbów i wypędzenie około 250 tysięcy. Dla Serbów akcja była niczym innym niż ludobójstwem, największą zbrodnią po II wojnie światowej, która miałaby przewyższyć masakrę w Srebrenicy. Z okazji 12 rocznicy akcji prezydent i premier Serbii wzięli udział w mszy świętej w cerkwii św. Marka w Belgradzie ku czci ofiar tego wydarzenia. Stu pięćdziesięciu członków rodzin poszkodowanych zebrało się przed ambasadą Chorwacji domagając się wyjaśnienia losów zaginionych i rozwiązania kwestii wygnanych, bowiem w ciągu dwunastu lat niewiele zrobiono w sprawie powrotu wypędzonych i przyznania praw chorwackim Serbom.



Największym dowodem na to, że Serbowie nie wyolbrzymiają skutków akcji Oluja jest oskarżenie Międzynarodowego Trybunału Karnego dla byłej Jugosławii w Hadze, który na ławce oskarżonych posadził trzech dowódców akcji: Ante Gotovine, Ivana Čermaka i Mladena Markača. Cała trójka oskarżona jest o prześladowania, deportacje, nieludzkie postępowanie (przesiedlanie przy użyciu siły), rabowanie publicznego i prywatnego majątku, bezwzględne niszczenie miast, osiedli i wsi, morderstwo, nieludzkie postępowanie, nieludzkie traktowanie. Generał Ante Gotovina był głównym dowodzącym operacji Oluja w południowej części Krainy i po raz pierwszy został oskarżony przez Trybunał 21 maja 2001 roku. Ukrywał się przez cztery lata by w końcu zostać złapanym 7 grudnia 2005 roku. W międzyczasie za sprawą prokurator generalnej Trybunału- Carli del Ponte, która utrzymywała iż Zagrzeb nie współpracuje przy poszukiwaniach Gotoviny, zostały w marcu 2005 roku wstrzymane rozmowy Unii Europejskiej z Chorwacją. Generał oskarżony o zbrodnie wojenne, o zbrodnie przeciwko ludzkości oraz o zamordowanie około 150 Serbów z Krajiny, cieszy się ogromną popularnością w Chorwacji i powszechnie uważany jest za bohatera narodowego. Nie wtajemniczonego turystę znającego Gotovinę ze spotów telewizyjnych gdzie występuje jako zbrodniarz wojenny odpowiedzialny za masakrę serbskich cywilów, mogą przerażać bilbordy z sylwetką generała i podpisem „Gotovina heroj!” (Gotovina Bohater). Co więcej generał uzyskał poparcie rządzących w Chorwacji, którzy zadeklarowali pomoc jego adwokatom przy gromadzeniu materiałów mających dowieść jego niewinność. Chorwaccy politycy i historycy twierdzą, że nie ma jednoznacznych dowodów na to że Gotovina jest odpowiedzialny za śmierć i wypędzenie tysięcy Serbów, gdyż po akcji kontrole natychmiast przejmowała władza cywilna. Za przemoc mają być odpowiedzialni nie żołnierze, ale żadni zemsty chorwaccy cywile. Zwykło się także powoływać się na apel prezydenta Tudjmana, który prosił o pozostanie ludności serbskiej i zaakceptowanie nowej władzy. Ponadto pojawiają się teorie, że same władze serbskie nawoływały ludność serbską do opuszczenia terenów zajmowanych przez Chorwatów.

Nie da się jednak ukryć że tysiące Serbów rzeczywiście straciło swoje domy i bliskich. W Serbii działa kilka organizacji pozarządowych, które domagają się zadośćuczynienia od władz Chorwacji (Veritas, Centar za komunikaciju „Pravda”). Nadal pozostaje nieuregulowana kwestia domów i mieszkań niegdyś należących do Serbów, a teraz zajmowanych przez Chorwatów, kwestia powrotu ludności serbskiej i zapewnienie im warunków do życia i pracy, kwestia wypłaty odszkodowań i rent. Do tej pory ocenia się, że wróciło, według chorwackich źródeł, 130 tysięcy, według serbskich 80 tysięcy Serbów.

Chorwaci są zdania, że ustanowienie Republiki Serbskiej Krajiny było agresją na ziemie chorwackie, a akcja Oluja jedynie je wyzwoliła. Dlatego w wystąpieniach polityków nie brakowało słów uznania dla walczących: akt prawdy i patriotyzmu nad polityką przemocy i zła, Oluja była najjaśniejszą stroną wojny domowej (Vladmimir Šeks); z dumą wspominamy wyzwoleńcze akcje, które jeszcze raz chce podkreślić, były legalne i legitymowane (Stjepan Mešić); dzień 5, sierpnia będzie złotymi literami wpisany w chorwacką historię, ponieważ tego dnia chorwacki naród, chorwaccy żołnierze i pierwszy chorwacki prezydent Franjo Tudjman obronili Chorwację i uwolnili okupywany historyczny teren. (I. Sanader). Z kolei Serbowie ciągle zwracają uwagę na 2.615 zabitych, około 200 tysięcy wygnanej ludności cywilnej, nakazując postrzegać akcję Oluja jako zbrodnię wojenną, której celem było wyniszczenie narodu serbskiego: serbski naród nie zapomni przerażającego zjawiska czystki etnicznej, kiedy to przed 12 laty został wygnany i wyrwany ze swoich gniazd cały jeden naród- krajinskich Serbów; naszym obowiązkiem, jako narodu, jest oddanie czci wszystkim niewinnie poszkodowanym Serbom w Oluji, co i dziś czynimy (V.Koštunica).